Heja.
Sorki, ze nic nie dalam ostatnio, ale nie mialam pomyslu. Naskrobalam jednak dwa pseudo wiersze, ktorymi sie podziele.
***
Miej wszystko w d****,
Rob tylko miny glupie,
Czekaj, az zrobi to ktos inny,
Bys ty nie musial czuc sie winny.
Badz taki, jaki jestes,
Zyj pelnia zycia w miescie,
Twoja sprawa, ziom, w koncu
Mozesz sobie szukac cienia w sloncu.
Kazdy inny, inaczej sadzony,
Lecz temu samemu bedziemy bic poklony.
Wiec prosze, szprycuj sie tym g*****,
Idz tedy, to drzwi wyjsciowe glowne.
Zycie chcesz skonczyc,
Nikt cie tu nie trzyma,
Psycholog wyklad zaczyna,
Chodz godzina twoja wybila...
Lecisz, jak latawiec na wietrze,
To koniec, ale ja i tak wierze,
Ze dla innych jest jeszcze ratunek,
Lepszego zycia pocalunek.
Psychiczne, wiem. Ale co tam. Lapcie drugi na poprawe humoru (:
Od samego rana slecza przed lustrem,
Niektore zarosly bluszczem.
W koncu trzy centymetry to za malo,
Gdy jest sie taka maszkara.
Przepraszam, jesli kogos obrazilam...
I za brak polskich znakow. Popraeie, jak bede na kompie (:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz